biznes

  • 38% mniej wniosków o ogłoszenie upadłości niż rok temu

    mniej upadlosci minZ danych sądów rejonowych wynika, że w I kwartale br. wpłynęło do nich w sumie o około 40% mniej wniosków o ogłoszenie upadłości firm niż na początku 2020 roku. Ostatnio najwięcej takich przypadków zanotowano w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu. Natomiast najmniej było ich w Białymstoku, Radomiu, a także w Elblągu. Eksperci wyjaśniają, że główną przyczyną są m.in. zmienione przepisy. Prognozują też, że w najbliższych tygodniach nie należy spodziewać się wysypu wniosków. Ale problemy mogą być widoczne zwłaszcza na Śląsku, Mazowszu i w Małopolsce.

    Według informacji pochodzących z sądów rejonowych, zajmujących się upadłościami firm, w pierwszym kwartale br. nastąpił spadek wpływu wniosków o niespełna 38% w porównaniu z okresem od stycznia do marca ub.r. Za ten stan rzeczy odpowiada rozwiązanie wprowadzone Tarczą 2.0, co stwierdza adwokat Norbert Frosztęga z Kancelarii Zimmerman Sierakowski i Partnerzy. Dodaje też, że jest to regulacja zwalniająca zarząd z obowiązku wnioskowania o upadłość, gdy niewypłacalność dłużnika powstała 14 marca 2020 r. lub po tym dniu i zarazem z powodu COVID-19. To swoiste moratorium upadłościowe miało właśnie zapobiec fali wniosków zaraz po pojawieniu się pandemii.

  • Dofinansowanie z Unii Europejskiej

    flaga UEFundusze pochodzące z Unii Europejskiej to bez wątpienia jedno z najczęściej przejawiających się zagadnień wśród początkujących przedsiębiorców. Często da się o nich usłyszeć w kontekście wielu pozytywów i pochwał, jednak wiele młodych osób narzeka na procedury i uważa, że skorzystanie z nich nie jest wcale tak proste, bo po drodze czeka na nich wiele niejasności i pułapek. Pewne jest jednak, że są one szansą, a z szansy trzeba umiejętnie skorzystać.

    Czym są środki finansowe Unii Europejskiej?

    Gdy mówimy o środkach finansowych Unii Europejskiej nie sposób nie zacząć od podstaw, czyli źródeł finansowania funduszy unijnych. Aż 69% budżetu unijnego to składki pochodzące z PKB (dochód państwowy) krajów członkowskich. Każde z państw należących do organizacji przeznacza w tym celu dokładnie 0,73 swojego dochodu. Im zamożniejsze państwo, tym naturalnie większa składka. Kolejne dwa takowe źródła to dochody VAT państw członkowskich, oraz cła z tytułu importu od poszczególnych krajów, które znajdują się poza terenem Unii Europejskiej – w obu wypadkach jest to 15 procent całości unijnego budżetu. Ostatni i najmniej zauważalny procent funduszu stanowią podatki dochodowe od wypłat pracujących w różnych instytucjach UE oraz kary, które są nakładane na przedsiębiorstwa łamiące prawo.

  • Dostęp do finansowania polskich start-upów

    Słaby dostęp do finansowania polskich start-upów. Powodem błędy po stronie pomysłodawców, biurokracja, ale też ostrożność inwestorów

    start-upW Polsce działa dziś dwa razy więcej start-upów niż jeszcze w 2015 roku. Wiele z nich łączy metody finansowania swoich pomysłów, angażując własne pieniądze i środki pozyskane na rynku prywatnym i publicznym. Mimo coraz większego zainteresowania inwestorów i kolejnych programów dla start-upów wciąż dostęp do finansowania jest utrudniony. Przeszkodą jest m.in. nadmierna biurokracja, ale też błędy popełniane przez samych wnioskodawców.

    Jak wynika z danych Google for Startups, pod koniec 2020 roku w Polsce działało około 4,7 tys. start-upów, a ich liczba podwoiła się w ciągu ostatnich pięciu lat. Z raportu Fundacji Startup Poland „Polskie Startupy 2021” wynika, że 73 proc. z nich bazuje na środkach własnych swoich założycieli.

    – Polski rynek finansowania start-upów ma jeszcze dosyć dużo do zrobienia. Po stronie finansowania ze środków publicznych trzeba powiedzieć, że z jednej strony faktycznie tych środków jest już dosyć dużo w rundach finansowania, natomiast one nadal są biurokratycznie z punktu widzenia start-upów dosyć trudno dostępne. Z drugiej strony jak spojrzymy na finansowanie ze środków prywatnych, bo one idą przez fundusze venture capital, nadal jest ich za mało. Powinno być więcej inwestorów indywidualnych, którzy wspierają start-upy, ale nie tylko kapitałowo, ale też kompetencyjnie – mówi agencji Newseria Biznes Izabela Kozakiewicz, partner zarządzająca w firmie konsultingowej iKsync Digitalstart-up

    Jeśli już sięgają po środki zewnętrzne, to najczęściej są to krajowe fundusze venture capital (30 proc.), anioły biznesu (28 proc.) albo krajowe akceleratory (23 proc.). Podobny odsetek wskazuje na dofinansowanie publiczne – z NCBR lub PARP. W dalszej kolejności start-upy wymieniały zagraniczne fundusze lub programy akceleracyjne – korzysta z nich po kilka procent badanych spółek.

    – Najczęściej polskie start-upy mimo wszystko szukają wsparcia wśród funduszy venture capital. Te młodziutkie podmioty szukają oczywiście wśród akceleratorów, również takich przykorporacyjnych, co mimo wszystko nie jest do końca prostym rozwiązaniem, bo integracja z korporacyjnym środowiskiem jest szalenie trudna. Stosunkowo mało szuka kapitału u prywatnych aniołów biznesu, co też wynika z tego, że one nie do końca chcą pracować z prywatnymi przedsiębiorcami, którzy są bardzo „zagrabiający” decyzyjność start-upów, więc tu jest duża rola w uczeniu dialogu start-upów z przedsiębiorcami i inwestorami i odwrotnie – mówi ekspertka.

    Z cyklicznego raportu PFR Venture i Inovo Venture Partners wynika, że tylko w trzecim kwartale 2021 roku przez polski rynek VC przepłynęło 582 mln zł. To kapitał zarówno z polskich, jak i zagranicznych podmiotów. Łącznie od stycznia do końca września start-upy pozyskały od inwestorów 1,76 mld zł. W ciągu tych dziewięciu miesięcy udało się przewyższyć wynik z całego 2019 roku o 40 proc.

    – W ekosystemie start-upowym widać zmiany na plus, jeśli chodzi o finansowanie, zaangażowanie środków publicznych. Bardzo dużo zmian przede wszystkim widać po stronie funduszy venture capital. Jest coraz więcej polskich funduszy, ale też coraz więcej zagranicznych, które interesują się rynkiem polskim. Jest też dużo więcej aniołów biznesu, niż było kilka lat temu, natomiast nadal tutaj mamy dużo do pokonania, jeśli chodzi o zaangażowanie tych aniołów oraz ich edukację, bo to jest kapitał wysokiego ryzyka. Tę edukację musimy rozszerzać – mówi Izabela Kozakiewicz.

    Ankieta przeprowadzona przez Fundację Startup Poland wskazuje, że zdaniem 48 proc. podmiotów na polskim rynku nic się nie zmieniło w kwestii finansowania start-upów. Co trzeci przyznał, że coraz łatwiej o kapitał, a 18 proc. – że sytuacja się pogorszyła. Zdaniem ekspertki problemem są także błędy popełniane przez samych wnioskujących.

     Jednym z nich jest sposób, w jaki start-upy patrzą na swój model biznesowy i potrzeby kapitałowe. Nie zawsze jest tak, że już na starcie potrzebują zastrzyku finansowego w postaci miliona czy kilku milionów złotych – tłumaczy partner zarządzająca w firmie konsultingowej iKsync Digital. – Czasem redefinicja, przemyślenie modelu biznesowego raz jeszcze i poukładanie go skutkuje tym, że kapitału jest potrzebne dużo mniej. Zawsze języczkiem u wagi jest wycena pomysłu. W zależności od tego, na jakim etapie jest robiona, często w oczach inwestorów jest zbyt wysoka. Jeśli ona jest zbyt wysoka przy pierwszej rundzie, to jest dużym problemem przy drugiej rundzie.

    W opinii ekspertki przed polskim rynkiem finansowania start-upów jest wciąż mnóstwo wyzwań. To samo dotyczy także młodych spółek z innych krajów europejskich.

    – Gdy spojrzymy na liczbę spółek o największej kapitalizacji na świecie, to w 2006 roku w pierwszej dziesiątce było kilka europejskich spółek, dzisiaj nie ma żadnej. Więc tutaj widać, że mamy bardzo dużą lekcję do odrobienia w kwestii strategii komercjalizacji takich pomysłów, żeby one się bardziej, kolokwialnie mówiąc, rozpychały na rynku globalnym, ale z drugiej strony w kwestii finansowania – podkreśla Izabela Kozakiewicz. – Stany fundują start-upom ten „agresywny” kapitał, licząc się z tym, że to jest kapitał wysokiego ryzyka i może być stracony. Natomiast dzięki temu faktycznie te pomysły rosną. Na dużą liczbę pomysłów wzrasta jeden, który faktycznie ma ogromną kapitalizację i który podbija świat.

    Według światowych danych przywołanych przez „My Company Polska” liczba tzw. megarund finansowania, czyli ogromnych transakcji o wartości ponad 100 mln dol., wzrosła z 665 w 2020 roku do ponad 750 w roku ubiegłym.

    O możliwościach finansowania start-upów w Polsce i barierach z tym związanych rozmawiano podczas jednego z ostatnich Thursday Gathering. To cykliczne spotkania społeczności innowatorów: ekspertów, naukowców, inwestorów, start-upowców i studentów, które są otwarte dla wszystkich zainteresowanych w każdy czwartek w warszawskim Varso. Organizatorem eventów jest Fundacja Venture Café Warsaw,

  • Kupowanie firmy

    Pewnym szybkim sposobem na rozpoczęcie swojej własnej firmy jest zakup istniejącego biznesu. W przypadku, gdy kupujesz firmę przejmujesz istniejącą markę i zazwyczaj masz klientów oraz konkretny przychód od pierwszego dnia.

     

     

    Kupowanie firmyPewnym szybkim sposobem na rozpoczęcie swojej własnej firmy jest zakup istniejącego biznesu. W przypadku, gdy kupujesz firmę przejmujesz istniejącą markę i zazwyczaj masz klientów oraz konkretny przychód od pierwszego dnia.

    Masz bezpośredni dostęp do zasobów takich jak pomieszczenia, dostawcy, sprzęt i produkty.

    Wadą kupowania firmy jest fakt, że wymaga to dużej inwestycji. Będziesz musiał zapłacić za to, że firma już działa. Jeśli kupujesz spółkę, musisz mieć świadomość, że może mieć ona stare długi, kontrakty i tym podobne, które odziedziczysz. Powinieneś to dokładnie sprawdzić.

    Warunki sektora mogą być również takie, że lepiej będzie zbudować firmę od podstaw i stworzyć nowy profil rynkowy.

  • Niedobór kadr

    produkcjaW branży produkcyjnej pogłębia się niedobór kadr. Firmy coraz częściej włączają się w proces ich kształcenia

     

    Firmy z sektora produkcji przemysłowej zgłaszają największą od dwóch lat chęć rozbudowy swoich zespołów. Według pracodawców w IV kwartale br. rywalizacja o kandydatów w sektorze produkcji przemysłowej jeszcze się zaostrzy – wynika z analizy ManpowerGroup. Niedobór wykwalifikowanych kadr to jedna z największych bolączek przedsiębiorstw, nie tylko produkcyjnych. Stąd też konieczność popularyzacji szkolnictwa zawodowego, w którym firmy będą miały realny wpływ na kształtowanie kompetencji dostosowanych do potrzeb pracodawców. Taką współpracę – nastawioną na praktykę i nowe technologie – nawiązały właśnie Politechnika Łódzka, Zespół Szkół nr 1 w Pabianicach oraz zakład produkcyjny amerykańskiego koncernu technologicznego Emerson Automation Fluid Control and Pneumatics – Oddział Produkcyjny w Łodzi.

  • Niewypłacalność firm

    biznesJak podaje KUKE, kwiecień był drugim miesiącem z rzędu, w którym liczba postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych wzrosła o ponad 200 w ujęciu rocznym. Liczba ogłoszonych restrukturyzacji wyniosła w kwietniu 167, czyli o 568 proc. więcej niż przed rokiem. Analitycy wskazują, że lawinowy wzrost liczby takich postępowań to nie tylko efekt pandemii COVID-19, ale i wygodnej dla przedsiębiorców procedury uproszczonego postępowania o zatwierdzenie układu. Wprowadzona ustawami covidowymi forma bije rekordy popularności, wobec czego od grudnia zostanie na stałe wprowadzona do polskiego systemu. To pozytywna wiadomość dla firm w trudnej sytuacji finansowej. Zwłaszcza że w tym roku trzeba spodziewać się dalszego wzrostu liczby upadłości i restrukturyzacji, który będzie efektem chociażby wygaszania tarcz antykryzysowych i pomocy finansowej dla firm ze strony państwa.

    – Firmom, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej, restrukturyzacja zapewnia przede wszystkim ochronę przed wierzycielami. Wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego skutkuje rozpostarciem parasola ochronnego nad dłużnikiem i na pewien czas uniemożliwia wierzycielowi prowadzenie postępowań egzekucyjnych, które mogłyby doprowadzić do likwidacji takiego przedsiębiorstwa – mówi agencji Newseria Biznes Konrad Wilijewicz, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny z kancelarii Wilijewicz i Partnerzy.

  • Nowy polski ład kiedy wchodzi w życie

    Polski ŁadKiedy w życie wchodzi Polski Ład i na co się przygotować?

    Od maja 2021 roku dyskurs publiczny oscyluje wokół tajemniczego Polskiego Nowego Ładu. Został on zapowiedziany ustami premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa partii Prawa i Sprawiedliwość, Jarosława Kaczyńskiego. Obejmuje on szereg zmian.

    Jedne mają charakter kosmetyczny, inne rewolucyjny. Debata wokół projektu PiS jest niezwykle burzliwa i zdaje się uderzać w klasę średnią. Zapowiadane są zmiany w prawie podatkowym i odliczaniu składki zdrowotnej. Kiedy możemy spodziewać się symptomów tego projektu i jak się na to przygotować? O tym w niniejszym artykule!

  • Odbicie polskiej gospodarki zwiększa aktywność przedsiębiorstw

    Odbicie polskiej gospodarki zwiększa aktywność przedsiębiorstw. Firmy szukają możliwości rozwoju za granicą

    shutterstock 1448291312Szybsze niż prognozowane odbicie w gospodarce sprawia, że aktywność klientów Citi Handlowy wraca do poziomów sprzed pandemii – wynika z raportu wynikowego banku za II kwartał. Widać to zarówno w segmencie korporacyjnym, jak i indywidualnym, m.in. po wzroście wolumenu transakcji kartami kredytowymi. Widoczna jest aktywność eksportowa firm – o 1/3 zwiększył się wolumen wymiany walut przez przedsiębiorstwa, a o 16 proc. wzrosła liczba przelewów zagranicznych. Po raz trzeci z rzędu bank znacząco zwiększył też akcję kredytową w branżach nastawionych na eksport.

    Jak wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, w II kwartale tego roku produkt krajowy brutto wzrósł o prawie 11 proc. w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej. W ujęciu rocznym jest to najwyższy wzrost w historii.

     Oczekujemy, że szybsze niż prognozowane odbicie gospodarcze pozytywnie przełoży się na rozwój naszych klientów. Będziemy ich w tym wspierać, między innymi oferując nowoczesne rozwiązania, które ułatwią im prowadzenie biznesu w Polsce i na rynkach międzynarodowych – powiedziała podczas wideokonferencji Elżbieta Czetwertyńska, wiceprezes zarządu, kierująca pracami zarządu banku Citi Handlowego.

  • Rewolucja technologiczna w branży księgowej

    Rewolucja technologiczna w branży księgowejTrwa rewolucja technologiczna w branży księgowej. Obowiązkowe e-faktury od 2023 roku jeszcze ten proces przyspieszą

     

    Pandemia COVID-19 zmusiła księgowych i biura rachunkowe do szerszego korzystania ze zdobyczy technologii i wdrożenia programów do zdalnej i automatycznej pracy. Jak pokazują badania Ogólnopolskiej Sieci Certyfikowanych Biur Rachunkowych, księgowi postrzegają ostatnie miesiące jako czas rewolucji technologicznej w swojej branży, a automatyzacja i wdrożenie rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji jest w tej chwili kluczowym trendem, który przesądzi o być albo nie być biur księgowych. Ten proces dodatkowo przyspieszy jeszcze wdrożenie e-faktur, które od jesieni tego roku mają być dobrowolne, ale od 2023 roku będą już obowiązkiem.

    – Biura rachunkowe są coraz bardziej innowacyjne. Pandemia wymusiła na nas stosowanie takich programów, które zastępują bezpośredni kontakt z naszymi klientami i ułatwiają nam pracę. To przekłada się na komfort: klient nie musi do nas przychodzić osobiście, wszystko załatwiamy zdalnie przez internet – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Ewa Woźniak z Biura Rachunkowego Info-Plus, zrzeszonego w Ogólnopolskiej Sieci Certyfikowanych Biur Rachunkowych (OSCBR).

  • Startupy - Najnowsze firmy, które mogą zmienić świat

     

    startups 1354643 640

     

    Startupy z założenia są organizacjami nowymi na rynku. Wprowadzają nowoczesne, innowacyjne technologie w celu jak najszybszego rozwoju swojej firmy. Tworzą model biznesowy oparty na niepowtarzalnych, rentownych, ale i obarczonych dużym ryzykiem rozwiązaniach. Firmy wykorzystują technologie komunikacyjne oraz informacyjne. Dążą do szybkiego wzrostu spółki w jak najszybszym czasie. Rozwijają swoją działalność dzięki finansowaniu z zewnątrz. Często korzystają ze środków własnych, które wnoszą założyciele organizacji. Ponadto dużą rolę w kapitale początkowym odgrywają aniołowie biznesu, dzięki którym młoda firma czerpie środki na rozwój, nie tracąc swojej niezależności. Niekiedy środki pozyskiwane są także przez crowdfunding, co jest swojego rodzaju finansowaniem społecznościowym, w który zaangażowany jest świat Internetu i szerokie grono odbiorców. Kolejną możliwością są różnego typu fundusze, m.in. venture capital oraz private equity. Ich rynek w Polsce funkcjonuje już od 30 lat i cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony nowopowstałych spółek.

     

  • Warszawa liderem na europejskiej scenie start-upowej

    start-upWarszawa liderem na europejskiej scenie start-upowej. Coraz więcej zagranicznych firm chce tu rozwijać swój biznes

    W ostatnich latach w Warszawie mocno rozwinęła się zwłaszcza branża technologiczna. Nowe miejsca i programy dla start-upów powstają z każdym rokiem, dzięki czemu coraz więcej młodych i innowacyjnych firm z zagranicy lokuje tu swoje biznesy. Na ten potencjał zwróciło uwagę wydawnictwo Startup Guide, które przygotowuje przewodniki o lokalnych ekosystemach start-upowych w różnych miastach i krajach. Jak dotąd powstało już 40 takich publikacji o miastach w Europie, Ameryce Północnej, Azji i na Bliskim Wschodzie, a niedługo dołączy do nich także Warszawa. Propozycje wyróżniających się start-upów, funduszy, inwestorów, przestrzeni coworkingowych czy programów akceleracyjnych, które powinny trafić do publikacji „Startup Guide Warsaw”, można zgłaszać do 30 czerwca.

    – Warszawa ma duży potencjał w porównaniu z innymi miastami w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, więc jesteśmy na dobrej pozycji, żeby plasować się jako lider i budować tutaj ekosystem innowacji. Naszą zaletą jest m.in. lokalizacja. Warszawa jest dobrym hubem, żeby otworzyć tu filię swojego biznesu i prowadzić działalność na całą Unię Europejską. Koszty pracy w Polsce wciąż są konkurencyjne w porównaniu z innymi krajami europejskimi, a infrastrukturą od nich nie odbiegamy. Od nas zależy, jak ten potencjał wykorzystamy – mówi agencji Newseria Biznes Ewa Geresz z Fundacji Venture Café Warsaw.

  • Wprowadzenie Polskiego Ładu

    Polski ŁadPo wprowadzeniu Polskiego Ładu część przedsiębiorców będzie rezygnować z podatku liniowego. To może pociągnąć za sobą szkody dla gospodarki

     

     

    Około 700 tys. przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym zostanie najmocniej dotkniętych planowanymi zmianami w ramach Polskiego Ładu. Zwiększenie im obciążeń, nawet jeśli wyniesie 4,9 proc. zamiast 9 proc., bez możliwości odliczenia kwoty wolnej od podatku, czyli planowanych 30 tys. zł, może spowodować, że część przedsiębiorców zrezygnuje z tej formy opodatkowania. – Tymczasem od 2004 roku, kiedy ją wprowadzono, przyniosła ona wiele korzyści zarówno dla firm, jak i budżetu państwa – mówi Rzecznik MŚP Adam Abramowicz, który zbiera podpisy pod petycją w sprawie zablokowania niekorzystnych zmian. Podpisało ją już ponad 52 tys. osób.