welkanocJak będzie wyglądała Wielkanoc? – to pytanie zadaje sobie dziś wielu Polaków. Rok temu mieliśmy jeszcze nadzieję, że jeśli wszyscy zostaniemy w domach, koronawirus wkrótce się wycofa. Chcieliśmy wierzyć, że to pierwsze i ostatnie takie święta. Co nas czeka w tym roku? Sytuacja jest wyjątkowo trudna, nowych zachorowań wciąż przybywa, weszliśmy w trzecią falę pandemii koronawirusa w Polsce.

Wielkanoc 2021 – spotkania przy świątecznym stole czy wizyty online?

Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, istnieje możliwość, że szczyt zachorowań w trwającej obecnie trzeciej fali pandemii, przypadnie tuż przed Wielkanocą. Zapewne do samego końca nie będziemy wiedzieli jakie decyzje podejmie rząd. Aby wziąć pod uwagę jak najbardziej aktualną sytuację, rząd może zareagować nawet z dnia na dzień, tak jak to było w przypadku Wszystkich Świętych. Jakiekolwiek plany związane z początkiem kwietnia mogą nie mieć więc racji bytu, co może wpłynąć na nastroje Polaków.

Niezależnie od decyzji, które zostaną podjęte, Ministerstwo Zdrowia już zapowiada, że to nie będą takie święta, jakie pamiętamy z czasów przed pandemią. Być może Wielkanoc będziemy musieli spędzić tak samo jak Boże Narodzenie – w jednym domu będzie mogło przebywać maksymalnie 5 osób, nie licząc gospodarzy. Święta odbędą się więc najprawdopodobniej w tzw. reżimie sanitarnym, do którego już wszyscy przywykliśmy w ciagu ostatniego roku. Nie powinniśmy się też przemieszczać bez potrzeby, żeby uniknąć transmisji wirusa. Prawdopodobnie nie będzie oficjalnego zakazu przemieszczania się, natomiast Minister Zdrowia i premier apeują o rozsądek Polaków. Oczywiście pozostanie w domach nie jest wcale proste, już bowiem rok temu liczyliśmy na to, że wirus się wycofa jeśli zostaniemy w domu na Wielkanoc (tak samo zresztą na Wszystkich Świętych i Boże Narodzenie). Wtedy byliśmy zmobilizowani, to były dopiero pierwsze tygodnie wirusa, wszyscy wierzyliśmy, że już niedługo pandemia się skończy. Teraz jednak już coraz trudniej znieść rozłąkę z bliskimi i myśl o kolejnych świętach, które miałyby odbyć się online.

Być może po świętach, jeśli skala zachorowań zmaleje, będziemy mogli liczyć na poluzowanie obowiązujących obostrzeń. Na to liczy również Minister Zdrowia, informujący o prawdopodobnym zniesieniu części obostrzeń, o ile liczba zakażeń po wielkanocnych spotkaniach rodzinnych nie zwiększy się.

A co ze szczepieniami?

Wciąż nie wiadomo czy to, że ktoś jest zaszczepiony, będzie miało wpływ na szereg spraw. Czy taka osoba będzie liczona do grona 5 osób przy świątecznym stole? Czy będzie mogła wejść do kościoła "dodatkowo"? Czy będzie się mogła przemieszczać, nawet jeśli zostaną wprowadzone zakazy przemieszczania się? Polacy na pewno by sobie tego życzyli. Chcieliby móc też w końcu bezpiecznie spotkać się ze swoimi dziadkami i rodzicami w podeszłym wieku. Obecnie już 4 miliony Polaków zostało zaszczepionych dwoma dawkami szczepionki.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia zwrócił uwagę, że na wzrosty wskaźników epidemicznych wpływa podejście społeczeństwa do przestrzegania obostrzeń. Ministerstwo obawia się, że jeśli Polacy zbyt lekko podejdą do spędzania świąt, będą się nawzajem odwiedzać i spędzą Wielkanoc przy rodzinnych stołach, liczba zakażeń w kolejnych tygodniach może znów wzrosnąć.

Na Wielkanoc życzmy sobie zdrowia

Pozostaje nam tylko życzyć sobie, aby tegoroczna Wielkanoc była ostatnią spędzoną w reżimie sanitarnym. Chyba nikt rok temu nie spodziewał się, że te same dylematy będziemy mieć również i w 2021 roku, niestety pandemia rządzi się swoimi prawami.