gastronomia

  • Czy olej posmażalniczy jest odpadem komunalnym?

    olej rzepakowy

    Odbiór zużytego oleju gastronomicznego

    Do Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców wpłynął wniosek przedsiębiorcy, skarżącego się na rozbieżną praktykę Urzędów Marszałkowskich, dotyczącą klasyfikacji oleju posmażalniczego, pochodzącego z restauracji, piekarni lub cukierni, jako odpadu komunalnego. Wnioskodawca prowadził działalność polegającą na odbieraniu zużytego oleju kuchennego od prowadzących restauracje, cukiernie lub piekarnie i jego zdaniem ilość odpadów wytwarzana przez każdy z podmiotów, od którego on je odbiera, jest tak znaczna, że odpady te nie mogą być uznane za odpady podobne ze względu na swój charakter do odpadów powstających w gospodarstwach domowych, a więc nie mieszczą się w granicach definicji legalnej odpadu komunalnego. Uznanie tych odpadów za odpady komunalne wiązałoby się z obowiązkiem uzyskania przez przedsiębiorcę je odbierającego wpisu do rejestru działalności regulowanej, w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, w gminie, na której terenie zamierza on odbierać odpady komunalne. Uzyskanie takiego wpisu jest uzależnione od spełnienia warunków określonych w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 11 stycznia 2013 r. w sprawie szczegółowych wymagań w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości.
  • Kawowy rynek, czy intratny pomysł na biznes?

    palarnia kawy

    Pewnie mało osób wyobraża sobie dzień bez kawy. Kawa pobudza i dodaje energii milionom osób na świecie. Codziennie na świecie wypija się ponad dwa miliardy kubków tego napoju. Jednak oprócz tego, że jest pyszna, to jest ona również potężnym rynkiem na świecie. Jedynie wartość obrotu ropy naftowej przewyższa obroty kawy. Na tej podstawie tego porównania widać, jak potężny jest handel kawą. Co więcej, niektóre państwa opierają właśnie na eksporcie kawy siłę swojej gospodarki oraz pozycji geopolitycznej. Miliony małych producentów kawy przeważnie w krajach rozwijających się utrzymuje się wyłącznie z kawy. Natomiast kawę w większości pija się w krajach rozwiniętych i bogatych. Poza tym uprawa kawy jest znacznie bardziej wymagająca oraz pracochłonna niż uprawa innych produktów rolnych, ponieważ nie można jej zautomatyzować.

  • Lockdown w gastronomii, Polacy krytykują. Nie chcą też kar dla przedsiębiorców łamiących obostrzenia

    gastronomia

    Do kiedy lockdown w gastronomii

    Z najnowszego sondażu opinii społecznej wynika, że blisko 70% Polaków źle ocenia ponowne przedłużenie obostrzeń w gastronomii. Do tego niecałe 76% stwierdza, że nie należy bezwzględnie karać właścicieli lokali, które są otwierane mimo zakazu. Za lockdownem w tej branży częściej opowiadają się mężczyźni niż kobiety. Z kolei za stanowczym egzekwowaniem przepisów wobec przedsiębiorców jest prawie 22% badanych. Głównie są to osoby z wykształceniem zawodowym, podstawowym i gimnazjalnym.

    Jak wynika z ogólnopolskiego badania UCE RESEARCH i SYNO Poland, 68,5% Polaków uważa, że rząd podjął złą decyzję, przedłużając lockdown w gastronomii. Natomiast 23,4% jest przeciwnego zdania, a 8,1% nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii. Widać więc wyraźnie, że społeczeństwo chce otwarcia tej branży, co podkreśla Krzysztof Zych, główny analityk UCE RESEARCH. I dodaje, że ludzie mają już dość ograniczeń. Chcieliby swobodnie spotykać się w restauracjach, kawiarniach i pubach.

  • Zamówienia na wynos

    Zamówienia na wynosZamówienia na wynos napędziły zapotrzebowanie na usługi dostawcze. Mocno zyskują na tym trendzie skutery elektryczne.

    Liczba elektrycznych skuterów na minuty dostępnych w polskich miastach zmniejszyła się w wyniku pandemii o 19 proc., czego powodem była mniejsza mobilność Polaków. To nie oznacza jednak, że na ulicach znacząco ubyło tych pojazdów. Zamknięcie restauracji i duża popularność zamawiania jedzenia na wynos spowodowały bowiem, że skutery są częściej wykorzystywane przez dostawców posiłków. – Myślę, że to pozostanie z nami dłużej i także po pandemii część konsumentów będzie zamawiać jedzenie z dostawą do domu – mówi Łukasz Banach, współzałożyciel Hop.City. Przekonuje, że rozwój rynku food delivery będzie sprzyjał coraz szerszemu wykorzystaniu skuterów elektrycznych w polskich miastach.